Pismo Święte · ks. Jakub Wujek · Biblia Sacra Vulgata

Księga Rodzaju, rozdział 19

Język

1 Veneruntque duo angeli Sodomam vespere, et sedente Lot in foribus civitatis. Qui cum vidisset eos, surrexit, et ivit obviam eis : adoravitque pronus in terram,

1 I przyszli dwaj aniołowie do Sodomy w wieczór, gdy Lot siedział w bramie miejskiej. Ten ujrzawszy ich, wstał i szedł naprzeciw nich, i pokłonił się twarzą do ziemi,

2 et dixit : Obsecro, domini, declinate in domum pueri vestri, et manete ibi : lavate pedes vestros, et mane proficiscemini in viam vestram. Qui dixerunt : Minime, sed in platea manebimus.

2 i rzekł: „Proszę panowie, wstąpcie do domu pacholęcia waszego i zostańcie w nim. Umyjcie nogi swoje, a rano pójdziecie w drogę waszą.” A oni odpowiedzieli: „Bynajmniej, ale na ulicy zostaniemy.”

3 Compulit illos oppido ut diverterent ad eum : ingressisque domum illius fecit convivium, et coxit azyma, et comederunt.

3 Przymuszał ich bardzo, aby stanęli u niego; a gdy weszli do jego domu, sprawił ucztę i napiekł chleba przaśnego, i jedli.

4 Prius autem quam irent cubitum, viri civitatis vallaverunt domum a puero usque ad senem, omnis populus simul.

4 Ale pierwej nim poszli spać, ludzie z miasta obstąpili dom, od chłopięcia do starca, wszystek lud razem.

5 Vocaveruntque Lot, et dixerunt ei : Ubi sunt viri qui introierunt ad te nocte ? educ illos huc, ut cognoscamus eos.

5 I zawołali Lota, i rzekli mu: „Gdzie są mężowie, którzy weszli do ciebie w nocy? Wywiedź ich tu, abyśmy ich poznali!”

6 Egressus ad eos Lot, post tergum occludens ostium, ait :

6 Wyszedłszy do nich Lot i zamknąwszy drzwi za sobą rzekł:

7 Nolite, quæso, fratres mei, nolite malum hoc facere.

7 „Nie czyńcie, proszę, bracia moi, nie czyńcie tej złości.

8 Habeo duas filias, quæ necdum cognoverunt virum : educam eas ad vos, et abutimini eis sicut vobis placuerit, dummodo viris istis nihil mali faciatis, quia ingressi sunt sub umbra culminis mei.

8 Mam dwie córki, które jeszcze nie poznały męża; wywiodę je do was i czyńcie z nimi, jak się wam podoba, byleście jeno mężom tym nic złego nie czynili, bo weszli pod cień dachu mego.”

9 At illi dixerunt : Recede illuc. Et rursus : Ingressus es, inquiunt, ut advena ; numquid ut judices ? te ergo ipsum magis quam hos affligemus. Vimque faciebant Lot vehementissime : jamque prope erat ut effringerent fores.

9 A oni rzekli: „Pójdź precz!” i znowu rzekli: „Przyszedłeś tu jako przychodzień; czy po to, abyś sądził? Ciebie tedy samego bardziej niźli ich udręczymy.” I napierali na Lota gwałtownie, i już blisko było, żeby drzwi wyłamali.

10 Et ecce miserunt manum viri, et introduxerunt ad se Lot, clauseruntque ostium :

10 A oto wyciągnęli rękę mężowie i wwiedli Lota w dom do siebie, i zamknęli drzwi,

11 et eos, qui foris erant, percusserunt cæcitate a minimo usque ad maximum, ita ut ostium invenire non possent.

11 a tych, którzy przed domem byli, porazili ślepotą od najmniejszego do największego, tak iż drzwi znaleźć nie mogli.

12 Dixerunt autem ad Lot : Habes hic quempiam tuorum ? generum, aut filios, aut filias, omnes, qui tui sunt, educ de urbe hac :

12 I rzekli do Lota: „Masz tu kogo ze swoich? zięcia albo synów, albo córki? Wszystkich, którzy są twoi, wyprowadź z miasta tego;

13 delebimus enim locum istum, eo quod increverit clamor eorum coram Domino, qui misit nos ut perdamus illos.

13 zgładzimy bowiem to miejsce, przeto iż wzmógł się krzyk ich przed Panem, który nas posłał, abyśmy ich wytracili.”

14 Egressus itaque Lot, locutus est ad generos suos qui accepturi erant filias ejus, et dixit : Surgite, egredimini de loco isto : quia delebit Dominus civitatem hanc. Et visus est eis quasi ludens loqui.

14 Wyszedłszy tedy Lot mówił do zięciów swoich, którzy mieli pojąć córki jego, i rzekł: „Wstańcie, wynijdźcie z miejsca tego, bo Pan zatraci to miasto.” I zdało się im, jakoby żartem mówił.

15 Cumque esset mane, cogebant eum angeli, dicentes : Surge, tolle uxorem tuam, et duas filias quas habes : ne et tu pariter pereas in scelere civitatis.

15 A gdy było rano, przymuszali go Aniołowie mówiąc: „Wstań, weźmij żonę twoją i dwie córki, które masz, abyś i ty razem nie zginął dla złości miasta.”

16 Dissimulante illo, apprehenderunt manum ejus, et manum uxoris, ac duarum filiarum ejus, eo quod parceret Dominus illi.

16 A gdy on się ociągał, ujęli rękę jego i rękę żony jego i dwu córek jego, przeto iż go chciał Pan oszczędzić.

17 Eduxeruntque eum, et posuerunt extra civitatem : ibique locuti sunt ad eum, dicentes : Salva animam tuam : noli respicere post tergum, nec stes in omni circa regione : sed in monte salvum te fac, ne et tu simul pereas.

17 I wywiedli go, i postawili za miastem; i tam mówili do niego, mówiąc: „Zachowaj duszę twoją! Nie oglądaj się za siebie ani przystawaj we wszystkiej wokół krainie, ale na górę ratuj się, byś i ty razem nie zginął!”

18 Dixitque Lot ad eos : Quæso, domine mi,

18 I rzekł Lot do nich: „Proszę, Panie mój!

19 quia invenit servus tuus gratiam coram te, et magnificasti misericordiam tuam quam fecisti mecum, ut salvares animam meam, nec possum in monte salvari, ne forte apprehendat me malum, et moriar :

19 ponieważ znalazł sługa twój łaskę przed tobą i okazałeś obficie miłosierdzie twoje, któreś mi uczynił, iżeś zachował duszę moją, i nie mogę być zachowany na górze, by mię snadź nie pochwyciło zło i bym nie umarł:

20 est civitas hæc juxta, ad quam possum fugere, parva, et salvabor in ea : numquid non modica est, et vivet anima mea ?

20 jest tu miasto blisko, do którego mogę uciec; małe ono, a będę w nim zachowany; czyż nie małe jest? a będzie żywa dusza moja.”

21 Dixitque ad eum : Ecce etiam in hoc suscepi preces tuas, ut non subvertam urbem pro qua locutus es.

21 I rzekł do niego: „Oto i w tym przyjąłem prośbę twoją, abym nie wywrócił miasta, za którymeś przemawiał.

22 Festina, et salvare ibi : quia non potero facere quidquam donec ingrediaris illuc. Idcirco vocatum est nomen urbis illius Segor.

22 Spieszże się i schroń się tam, bo nie będę mógł nic uczynić, aż tam wnijdziesz.” Dlatego nazwane jest imię miasta owego Segor.

23 Sol egressus est super terram, et Lot ingressus est Segor.

23 Słońce wzeszło na ziemię, a Lot wszedł do Segoru.

24 Igitur Dominus pluit super Sodomam et Gomorrham sulphur et ignem a Domino de cælo :

24 Pan tedy spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia od Pana z nieba.

25 et subvertit civitates has, et omnem circa regionem, universos habitatores urbium, et cuncta terræ virentia.

25 I wywrócił miasta te i wszystką wokół krainę, wszystkich mieszkańców miast i wszystko, co się zieleni na ziemi.

26 Respiciensque uxor ejus post se, versa est in statuam salis.

26 A obejrzawszy się żona jego za siebie obrócona została w słup soli.

27 Abraham autem consurgens mane, ubi steterat prius cum Domino,

27 Abraham zaś wstawszy rano, gdzie pierwej stał z Panem,

28 intuitus est Sodomam et Gomorrham, et universam terram regionis illius : viditque ascendentem favillam de terra quasi fornacis fumum.

28 spojrzał na Sodomę i Gomorę, i na wszystką ziemię owej krainy, i ujrzał lecący w górę popiół z ziemi, jak dym z pieca.

29 Cum enim subverteret Deus civitates regionis illius, recordatus Abrahæ, liberavit Lot de subversione urbium in quibus habitaverat.

29 Gdy bowiem wywracał Bóg miasta owej krainy, wspomniawszy na Abrahama wybawił Lota z wywrócenia miast, w których mieszkał.

30 Ascenditque Lot de Segor, et mansit in monte, duæ quoque filiæ ejus cum eo (timuerat enim manere in Segor) et mansit in spelunca ipse, et duæ filiæ ejus cum eo.

30 I wyszedł Lot z Segoru, i mieszkał na górze, i dwie córki jego z nim, bał się bowiem mieszkać w Segorze; i mieszkał w jaskini, sam i dwie córki jego z nim.

31 Dixitque major ad minorem : Pater noster senex est, et nullus virorum remansit in terra, qui possit ingredi ad nos juxta morem universæ terræ.

31 I rzekła starsza do młodszej: „Ojciec nasz jest stary a żaden mężczyzna nie został na ziemi, który by mógł wnijść do nas według obyczaju wszystkiej ziemi.

32 Veni, inebriemus eum vino, dormiamusque cum eo, ut servare possimus ex patre nostro semen.

32 Pójdź, upójmy go winem i śpijmy z nim, abyśmy mogły zachować potomstwo z ojca naszego.”

33 Dederunt itaque patri suo bibere vinum nocte illa. Et ingressa est major, dormivitque cum patre ; at ille non sensit, nec quando accubuit filia, nec quando surrexit.

33 Dały tedy ojcu swemu pić wina tej nocy, i weszła starsza, i spała z ojcem, a on nie czuł, ani kiedy się układła córka, ani kiedy wstała.

34 Altera quoque die dixit major ad minorem : Ecce dormivi heri cum patre meo, demus ei bibere vinum etiam hac nocte, et dormies cum eo, ut salvemus semen de patre nostro.

34 Drugiego też dnia rzekła starsza do młodszej: „Otom wczoraj spała z ojcem moim; dajmyż mu pić wina i tej nocy, i będziesz spała z nim, abyśmy zachowały potomstwo z ojca naszego.”

35 Dederunt etiam et illa nocte patri suo bibere vinum, ingressaque minor filia, dormivit cum eo : et ne tunc quidem sensit quando concubuerit, vel quando illa surrexerit.

35 I dały także tej nocy ojcu swemu pić wino, i wszedłszy młodsza córka spała z nim. Lecz ani wtedy nie poczuł, kiedy z nim spała, albo kiedy wstała.

36 Conceperunt ergo duæ filiæ Lot de patre suo.

36 Poczęły tedy dwie córki Lotowe z ojca swego.

37 Peperitque major filium, et vocavit nomen ejus Moab : ipse est pater Moabitarum usque in præsentem diem.

37 I porodziła starsza syna, i nazwała imię jego Moab; ten jest ojcem Moabitów aż do dzisiejszego dnia.

38 Minor quoque peperit filium, et vocavit nomen ejus Ammon, id est, Filius populi mei : ipse est pater Ammonitarum usque hodie.

38 Młodsza też porodziła syna i nazwała imię jego Ammon, to jest syn ludu mego; ten jest ojcem Ammonitów aż po dziś dzień.

Łacina: Biblia Sacra Vulgata (1592). Polski: Biblia Wujka (1599 (éd. révisée 1962)).

Cała Biblia bez internetu, z zakładką i zaznaczonymi wersetami: Biblia katolicka w aplikacji.