Pismo Święte · ks. Jakub Wujek · Biblia Sacra Vulgata
Księga Rodzaju, rozdział 24
1 Erat autem Abraham senex, dierumque multorum : et Dominus in cunctis benedixerat ei.
1 A Abraham był stary i podeszły w latach, a Pan mu we wszystkim błogosławił.
2 Dixitque ad servum seniorem domus suæ, qui præerat omnibus quæ habebat : Pone manum tuam subter femur meum,
2 I rzekł do starszego sługi domu swego, który władał wszystkim, co miał: „Połóż rękę twoją pod biodro moje,
3 ut adjurem te per Dominum Deum cæli et terræ, ut non accipias uxorem filio meo de filiabus Chananæorum, inter quos habito :
3 abym cię zaprzysiągł przez Pana, Boga nieba i ziemi, żebyś synowi memu nie brał żony z córek Chananejczyków, między którymi mieszkam,
4 sed ad terram et cognationem meam proficiscaris et inde accipias uxorem filio meo Isaac.
4 ale żebyś jechał do ziemi i do rodziny mojej, i stamtąd wziął żonę synowi memu Izaakowi.”
5 Respondit servus : Si noluerit mulier venire mecum in terram hanc, numquid reducere debeo filium tuum ad locum, de quo egressus es ?
5 Odpowiedział sługa: „Jeśli niewiasta nie będzie chciała iść ze mną do tej ziemi, czy odprowadzić mam syna twego na miejsce, z któregoś ty wyszedł?”
6 Dixitque Abraham : Cave nequando reducas filium meum illuc.
6 I rzekł Abraham: „Strzeż się, abyś tam kiedy nie odprowadził syna mego!
7 Dominus Deus cæli, qui tulit me de domo patris mei, et de terra nativitatis meæ, qui locutus est mihi, et juravit mihi, dicens : Semini tuo dabo terram hanc : ipse mittet angelum suum coram te, et accipies inde uxorem filio meo :
7 Pan Bóg niebieski, który mię wziął z domu ojca mego i z ziemi urodzenia mego, który mówił ze mną i przysiągł mi mówiąc: Potomstwu twemu dam tę ziemię, on pośle anioła swego przed tobą i weźmiesz stamtąd żonę synowi memu.
8 sin autem mulier noluerit sequi te, non teneberis juramento : filium meum tantum ne reducas illuc.
8 A jeśli nie zechce niewiasta jechać z tobą, wtedy nie będziesz obowiązany przysięgą, tylko syna mego nie odprowadzaj tam!”
9 Posuit ergo servus manum sub femore Abraham domini sui, et juravit illi super sermone hoc.
9 Podłożył tedy sługa rękę swoją pod biodro pana swego i przysiągł mu na tę mowę.
10 Tulitque decem camelos de grege domini sui, et abiit, ex omnibus bonis ejus portans secum, profectusque perrexit in Mesopotamiam ad urbem Nachor.
10 I wziął dziesięć wielbłądów ze stada, i poszedł niosąc z sobą ze wszystkich dóbr jego; a pojechawszy udał się do Mezopotamii, do miasta Nachora.
11 Cumque camelos fecisset accumbere extra oppidum juxta puteum aquæ vespere, tempore quo solent mulieres egredi ad hauriendam aquam, dixit :
11 I postawiwszy wielbłądy przed miastem u studni w wieczór o czasie, którego zwykły wychodzić niewiasty czerpać wodę, rzekł:
12 Domine Deus domini mei Abraham, occurre, obsecro, mihi hodie, et fac misericordiam cum domino meo Abraham.
12 „Panie, Boże pana mojego Abrahama, proszę, poszczęść mi dzisiaj, a uczyń miłosierdzie z panem moim Abrahamem!
13 Ecce ego sto prope fontem aquæ, et filiæ habitatorum hujus civitatis egredientur ad hauriendam aquam.
13 Oto ja stoję blisko studni, a córki mieszkańców tego miasta wynijdą czerpać wodę.
14 Igitur puella, cui ego dixero : Inclina hydriam tuam ut bibam : et illa responderit : Bibe, quin et camelis tuis dabo potum : ipsa est quam præparasti servo tuo Isaac : et per hoc intelligam quod feceris misericordiam cum domino meo.
14 Panienka tedy, której ja rzeknę: Nachyl wiadra twego, że się napiję, a ona odpowie: Pij, owszem i wielbłądy twoje napoję: ta jest, którąś zgotował słudze swemu Izaakowi; i przez to zrozumiem, żeś uczynił miłosierdzie z panem moim.”
15 Necdum intra se verba compleverat, et ecce Rebecca egrediebatur, filia Bathuel, filii Melchæ uxoris Nachor fratris Abraham, habens hydriam in scapula sua :
15 Jeszcze był w sobie słów nie dokończył, a oto wychodziła Rebeka, córka Batuela, syna Melchy, żony Nachora, brata Abrahamowego, mając wiadro na ramieniu swoim,
16 puella decora nimis, virgoque pulcherrima, et incognita viro : descenderat autem ad fontem, et impleverat hydriam, ac revertebatur.
16 dzieweczka nader śliczna i panna bardzo piękna, i nie poznana od męża. Zeszła mianowicie do studni i napełniła wiadro, i wracała się.
17 Occurritque ei servus, et ait : Pauxillum aquæ mihi ad bibendum præbe de hydria tua.
17 Zabieżał jej sługa i rzekł: „Trochę wody, abym się napił, daj mi z wiadra twego.”
18 Quæ respondit : Bibe, domine mi : celeriterque deposuit hydriam super ulnam suam, et dedit ei potum.
18 Ona odpowiedziała: „Pij, panie mój!” i prędziuchno złożyła wiadro na rękę swoją, i dała mu pić.
19 Cumque ille bibisset, adjecit : Quin et camelis tuis hauriam aquam, donec cuncti bibant.
19 A gdy się napił, dodała: „Owszem, i wielbłądom twoim czerpać będę wodę, aż się wszystkie napiją.”
20 Effundensque hydriam in canalibus, recurrit ad puteum ut hauriret aquam : et haustam omnibus camelis dedit.
20 I wylawszy wiadro w koryta, pobieżała znowu do studni czerpać wodę, a naczerpawszy wszystkim wielbłądom dała.
21 Ipse autem contemplabatur eam tacitus, scire volens utrum prosperum iter suum fecisset Dominus, an non.
21 On zaś milcząc przypatrywał się jej, chcąc wiedzieć, czy poszczęścił Pan drogę jego, czy nie.
22 Postquam autem biberunt cameli, protulit vir inaures aureas, appendentes siclos duos, et armillas totidem pondo siclorum decem.
22 A gdy się wielbłądy napiły, dobył mąż nausznic złotych, które ważyły dwa sykle, i naramienników tyleż, ważących syklów dziesięć.
23 Dixitque ad eam : Cujus es filia ? indica mihi, est in domo patris tui locus ad manendum ?
23 I rzekł do niej: „Czyjaś ty córka? Powiedz mi: Jest li w domu ojca twego miejsce, aby tam stanąć?”
24 Quæ respondit : Filia sum Bathuelis, filii Melchæ, quem peperit ipsi Nachor.
24 Odpowiedziała: „Jestem córką Batuela, syna Melchy, którego urodziła Nachorowi.”
25 Et addidit, dicens : Palearum quoque et fœni plurimum est apud nos, et locus spatiosus ad manendum.
25 I dodała mówiąc: „Plew też i siana dostatek jest u nas, i miejsce przestronne do stania.”
26 Inclinavit se homo, et adoravit Dominum,
26 I pochylił się człowiek, i pokłonił się Panu
27 dicens : Benedictus Dominus Deus domini mei Abraham, qui non abstulit misericordiam et veritatem suam a domino meo, et recto itinere me perduxit in domum fratris domini mei.
27 mówiąc: „Błogosławiony Pan, Bóg pana mego Abrahama, który nie odjął miłosierdzia i wierności swej od pana mego, i prostą drogą przywiódł mię w dom brata pana mego.”
28 Cucurrit itaque puella, et nuntiavit in domum matris suæ omnia quæ audierat.
28 Bieżała tedy dzieweczka i powiedziała w domu matki swej wszystko, co słyszała.
29 Habebat autem Rebecca fratrem nomine Laban, qui festinus egressus est ad hominem, ubi erat fons.
29 A Rebeka miała brata, imieniem Labana, który prędko wyszedł do człowieka, kędy była studnia.
30 Cumque vidisset inaures et armillas in manibus sororis suæ, et audisset cuncta verba referentis : Hæc locutus est mihi homo : venit ad virum qui stabat juxta camelos, et prope fontem aquæ :
30 A gdy ujrzał nausznice i naramienniki na ręku siostry swej, i usłyszał wszystkie słowa powiadającej: „To mi mówił człowiek,” przyszedł do męża, który stał u wielbłądów i blisko studni wody,
31 dixitque ad eum : Ingredere, benedicte Domini : cur foris stas ? præparavi domum, et locum camelis.
31 i rzekł do niego: „Wnijdź, błogosławiony Pański! Czemuż stoisz na dworze? Nagotowałem dom i miejsce wielbłądom.”
32 Et introduxit eum in hospitium : ac destravit camelos, deditque paleas et fœnum, et aquam ad lavandos pedes ejus, et virorum qui venerant cum eo.
32 I zaprowadził go do gospody, i rozsiodłał wielbłądy, i dał plew i siana wielbłądom, i wody na umycie nóg jego i mężów, którzy z nim przyjechali.
33 Et appositus est in conspectu ejus panis. Qui ait : Non comedam, donec loquar sermones meos. Respondit ei : Loquere.
33 I położono przed nim chleba. Lecz on rzekł: „Nie będę jadł, aż wypowiem rzecz swoją.” Odpowiedział mu: „Mów.”
34 At ille : Servus, inquit, Abraham sum :
34 A on rzekł: „Jestem sługa Abrahamów.
35 et Dominus benedixit domino meo valde, magnificatusque est : et dedit ei oves et boves, argentum et aurum, servos et ancillas, camelos et asinos.
35 A Pan błogosławił panu memu bardzo, i stał się możnym; i przysporzył mu owiec i wołów, srebra i złota, niewolników i niewolnic, wielbłądów i osłów.
36 Et peperit Sara uxor domini mei filium domino meo in senectute sua, deditque illi omnia quæ habuerat.
36 I urodziła Sara, żona pana mego, syna panu memu w starości swojej i dał mu wszystko, co miał.
37 Et adjuravit me dominus meus, dicens : Non accipies uxorem filio meo de filiabus Chananæorum, in quorum terra habito :
37 I poprzysiągł mię pan mój mówiąc: Nie weźmiesz żony synowi memu z córek Chananejczyków, w których ziemi mieszkam,
38 sed ad domum patris mei perges, et de cognatione mea accipies uxorem filio meo.
38 ale do domu ojca mego pojedziesz i z rodziny mojej weźmiesz żonę synowi memu.
39 Ego vero respondi domino meo : Quid si noluerit venire mecum mulier ?
39 A jam odpowiedział panu memu: A jeśli nie będzie chciała ze mną jechać niewiasta?
40 Dominus, ait, in cujus conspectu ambulo, mittet angelum suum tecum, et diriget viam tuam : accipiesque uxorem filio meo de cognatione mea, et de domo patris mei.
40 Pan, rzecze, przed którego oblicznością chodzę, pośle anioła swego z tobą i poszczęści drogę twoją; i weźmiesz żonę synowi memu z rodziny mojej i z domu ojca mego.
41 Innocens eris a maledictione mea, cum veneris ad propinquos meos, et non dederint tibi.
41 Nie winien będziesz zaklęcia mego, gdy przyjdziesz do powinowatych moich, a nie dano by ci.
42 Veni ergo hodie ad fontem aquæ, et dixi : Domine Deus domini mei Abraham, si direxisti viam meam, in qua nunc ambulo,
42 Przyszedłem tedy dzisiaj do studni wody i rzekłem: Panie, Boże pana mego Abrahama, jeśliś poszczęścił drogę moją, po której teraz idę,
43 ecce sto juxta fontem aquæ, et virgo, quæ egredietur ad hauriendam aquam, audierit a me : Da mihi pauxillum aquæ ad bibendum ex hydria tua :
43 oto stoję u studni wody: jeśli panna, która wynijdzie czerpać wody, usłyszy ode mnie: Daj mi trochę wody pić z wiadra twego,
44 et dixerit mihi : Et tu bibe, et camelis tuis hauriam : ipsa est mulier, quam præparavit Dominus filio domini mei.
44 a rzecze mi: I ty pij, i wielbłądom twoim naczerpię - ta jest białogłowa, którą zgotował Pan synowi pana mego.
45 Dumque hæc tacitus mecum volverem, apparuit Rebecca veniens cum hydria, quam portabat in scapula : descenditque ad fontem, et hausit aquam. Et aio ad eam : Da mihi paululum bibere.
45 A gdym to z sobą milcząc rozbierał, ukazała się Rebeka, idąc z wiadrem, które niosła na ramieniu, i zeszła do studni, i naczerpała wody. I mówię do niej: Daj mi trochę pić!
46 Quæ festinans deposuit hydriam de humero, et dixit mihi : Et tu bibe, et camelis tuis tribuam potum. Bibi, et adaquavit camelos.
46 A ona spiesznie złożyła wiadro z ramienia i rzekła mi: I ty pij, i wielbłądom twoim dam pić. I piłem, i napoiła wielbłądy.
47 Interrogavique eam, et dixi : Cujus es filia ? Quæ respondit : Filia Bathuelis sum, filii Nachor, quem peperit ei Melcha. Suspendi itaque inaures ad ornandam faciem ejus, et armillas posui in manibus ejus.
47 I spytałem jej, i rzekłem: Czyjaś córka? Ona odpowiedziała: Jestem córką Batuela, syna Nachorowego, którego mu urodziła Melcha. Zawiesiłem tedy nausznice na ozdobę oblicza jej i naramienniki włożyłem na jej ręce.
48 Pronusque adoravi Dominum, benedicens Domino Deo domini mei Abraham, qui perduxit me recto itinere, ut sumerem filiam fratris domini mei filio ejus.
48 I pochyliwszy się pokłoniłem się Panu, błogosławiąc Pana, Boga pana mego Abrahama, który mię przywiódł prostą drogą, abym wziął córkę brata pana mego synowi jego.
49 Quam ob rem si facitis misericordiam et veritatem cum domino meo, indicate mihi : sin autem aliud placet, et hoc dicite mihi, ut vadam ad dextram, sive ad sinistram.
49 A przeto, jeśli chcecie okazać miłosierdzie i wierność panu mojemu, oznajmijcie mi; a jeśli się co innego podoba, i to mi powiedzcie, abym poszedł w prawo albo w lewo.”
50 Responderuntque Laban et Bathuel : A Domino egressus est sermo : non possumus extra placitum ejus quidquam aliud loqui tecum.
50 I odpowiedzieli Laban i Batuel: „Od Pana wyszła ta rzecz! Nie możemy ponad jego wolę co innego ci powiedzieć.
51 En Rebecca coram te est, tolle eam, et proficiscere, et sit uxor filii domini tui, sicut locutus est Dominus.
51 Oto przed tobą jest Rebeka; weźmij ją i jedź, a niech będzie żoną syna pana twego, jak rzekł Pan.”
52 Quod cum audisset puer Abraham, procidens adoravit in terram Dominum.
52 Gdy to usłyszał sługa Abrahama, padłszy pokłonił się do ziemi Panu.
53 Prolatisque vasis argenteis, et aureis, ac vestibus, dedit ea Rebeccæ pro munere : fratribus quoque ejus et matri dona obtulit.
53 I dobywszy naczyń srebrnych i złotych, i szat, dał je Rebece w darze; także braciom jej i matce dał upominki.
54 Inito convivio, vescentes pariter et bibentes manserunt ibi. Surgens autem mane, locutus est puer : Dimittite me, ut vadam ad dominum meum.
54 A gdy sprawiono gody, jedząc i pijąc po społu, zostali tam. A rano wstawszy sługa rzekł: „Puśćcie mię, abym pojechał do pana mego!”
55 Responderuntque fratres ejus et mater : Maneat puella saltem decem dies apud nos, et postea proficiscetur.
55 I odpowiedzieli bracia jej i matka: „Niech pomieszka panienka aby dziesięć dni u nas, a potem pojedzie.”
56 Nolite, ait, me retinere, quia Dominus direxit viam meam : dimittite me ut pergam ad dominum meum.
56 A on rzekł: „Nie zatrzymujcie mnie, gdyż Pan poszczęścił drogę moją: puśćcie mię, abym jechał do pana mego!”
57 Et dixerunt : Vocemus puellam, et quæramus ipsius voluntatem.
57 I rzekli: „Zawołajmy panny i dowiedzmy się o jej woli.”
58 Cumque vocata venisset, sciscitati sunt : Vis ire cum homine isto ? Quæ ait : Vadam.
58 A gdy przyzwana przyszła, spytali: „Chcesz jechać z tym człowiekiem?” Ona rzekła: „Pojadę!”
59 Dimiserunt ergo eam, et nutricem illius, servumque Abraham, et comites ejus,
59 A tak puścili ją i mamkę jej, i sługę Abrahamowego, i towarzystwo jego,
60 imprecantes prospera sorori suæ, atque dicentes : Soror nostra es, crescas in mille millia, et possideat semen tuum portas inimicorum suorum.
60 winszując szczęścia siostrze swej i mówiąc: „Siostraś nasza jest; rozmnóż się w tysiąc tysięcy i niech posiądzie potomstwo twoje bramy nieprzyjaciół swoich.”
61 Igitur Rebecca et puellæ illius, ascensis camelis, secutæ sunt virum : qui festinus revertebatur ad dominum suum.
61 Rebeka tedy i służebnice jej wsiadłszy na wielbłądy jechały za tym mężem, który spiesznie wracał się do pana swego.
62 Eo autem tempore deambulabat Isaac per viam quæ ducit ad puteum, cujus nomen est Viventis et videntis : habitabat enim in terra australi :
62 A tego czasu przechadzał się Izaak po drodze, która wiedzie do studni, której imię jest: „Żyjącego i Widzącego”; mieszkał bowiem w ziemi południowej.
63 et egressus fuerat ad meditandum in agro, inclinata jam die : cumque elevasset oculos, vidit camelos venientes procul.
63 A wyszedł był dla rozmyślania na pole, już ku wieczorowi; a podniósłszy oczy swe ujrzał z daleka idące wielbłądy.
64 Rebecca quoque, conspecto Isaac, descendit de camelo,
64 Rebeka też ujrzała Izaaka i zsiadła z wielbłąda,
65 et ait ad puerum : Quis est ille homo qui venit per agrum in occursum nobis ? Dixitque ei : Ipse est dominus meus. At illa tollens cito pallium, operuit se.
65 i rzekła do sługi: „Co to za człowiek, który idzie przez pole naprzeciw nas?” Rzekł jej: „To jest pan mój.” A ona, wziąwszy prędko płaszcz, nakryła się.
66 Servus autem cuncta, quæ gesserat, narravit Isaac.
66 A sługa wszystko, co sprawił, opowiedział Izaakowi.
67 Qui introduxit eam in tabernaculum Saræ matris suæ, et accepit eam uxorem : et in tantum dilexit eam, ut dolorem, qui ex morte matris ejus acciderat, temperaret.
67 On zaś wprowadził ją do namiotu Sary, matki swej, i wziął ją za żonę, i tak bardzo ją umiłował, że ulżyło mu żalu, który był nań przypadł wskutek śmierci matki jego.
Łacina: Biblia Sacra Vulgata (1592). Polski: Biblia Wujka (1599 (éd. révisée 1962)).
Cała Biblia bez internetu, z zakładką i zaznaczonymi wersetami: Biblia katolicka w aplikacji.
Księga Rodzaju 24 · z aplikacją
Wczesny dostęp