Wiara
Piekło: Nauka Kościoła o wiecznym potępieniu
Wieczne piekło istnieje. Wyjaśniamy, czym ono jest, czy jest realne i czego naucza o nim Kościół — z powagą, ale i z nadzieją.

Słowo „piekło" w mowie potocznej oznacza dziś byle co: trudny dzień, korek na autostradzie, kłótnię w pracy. W ustach świata stało się ono przenośnią, niemal żartem. Tymczasem w wierze katolickiej piekło nie jest metaforą ani straszakiem dla dzieci. Jest rzeczywistością — jedną z czterech Rzeczy ostatecznych, obok śmierci, sądu i nieba. O niej właśnie chcemy mówić tutaj: nie o świeckim obrazku, lecz o prawdzie objawionej, którą Kościół głosi od dziewiętnastu wieków.
Mówimy o tym z powagą, jakiej temat wymaga. Lecz mówimy też z miłością i z nadzieją. Nie po to wzbudza się bojaźń piekła, by przygnębiać, ale by ratować — bo kto rozumie, co traci dusza w grzechu, ten tym pełniej biegnie ku miłosierdziu Bożemu, które wszystkim stoi otworem.
Czym jest piekło według Kościoła
Katechizm św. Piusa X odpowiada krótko i jasno: nieszczęście potępionych polega na tym, że „są na zawsze pozbawieni widzenia Boga i ukarani wiecznymi mękami w piekle". W tym jednym zdaniu zawarte są dwie rzeczy.
Pierwsza i najważniejsza to oddzielenie od Boga. Teologia nazywa ją karą potępienia (poena damni). Człowiek został stworzony dla Boga i tylko dla Niego — jak oko stworzone jest dla światła, a serce dla miłości. Za życia nie czujemy tego głodu wyraźnie, bo tysiące spraw nas rozpraszają. Lecz po śmierci dusza staje sama wobec swego Stwórcy i odkrywa, że bez Niego jest pustką nie do zniesienia. Potępiony jest stworzeniem zupełnie i ostatecznie pozbawionym swojego Boga. To jest sedno piekła — nie tyle ogień, ile utrata Tego, który jest „wszystkim".
Druga rzecz to kara zmysłów (poena sensus), którą Pismo nazywa ogniem. Pan nasz w Ewangelii według świętego Mateusza zapowiada wyrok sądu ostatecznego nad odrzuconymi: „Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, który zgotowany jest diabłu i aniołom jego" (Mt xxv, 41). To nie obraz wymyślony przez kaznodziejów — to słowa samego Zbawiciela.
Trzeba przy tym odrzucić fałszywe wyobrażenia o piekle. Niejeden mówi: „Nigdy nie uwierzę w takie piekło — to absurd". I miałby rację, gdyby chodziło o ludowe baśnie, o diabły z widłami i kotły. Kościół niczego takiego nie naucza. Prawdziwe piekło jest nieskończenie poważniejsze niż te karykatury: to nie groteska, lecz dojrzała, świadoma, wieczna utrata Boga.
Czy piekło naprawdę istnieje
To pytanie zadaje sobie dziś wielu — i odpowiedź wiary jest jednoznaczna: tak, piekło istnieje, a jego istnienie jest artykułem wiary katolickiej, równie pewnym jak istnienie samego Boga. Kto by ośmielił się temu zaprzeczyć lub choćby w to wątpić, ten oddalałby się od wiary Kościoła.
Skąd ta pewność? Przede wszystkim z Pisma Świętego. Pan Jezus mówi o piekle częściej niż ktokolwiek inny w Ewangeliach. Ostrzega: „Bójcie się tego, który i duszę i ciało może zatracić w piekle" (Mt x, 28). Apostołowie idą za Jego nauką: święty Paweł zapowiada, że bezbożni „poniosą kary wieczne w zatraceniu, z dala od oblicza Pańskiego"; święty Jan widzi otchłań gorejącą; święty Juda mówi o duszach „znoszących karę ognia wiecznego". Świadectwa są zgodne i niezliczone.
Najwymowniejszą lekcją jest przypowieść o bogaczu i Łazarzu (Łk xvi, 19–31). Bogacz, który za życia ucztował wystawnie i nie dostrzegał żebraka u swych wrót, „umarł i pogrzebany jest w piekle". Stamtąd, w mękach, woła do Abrahama: „Zmiłuj się nade mną, a poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego we wodzie, i ochłodził język mój, bo cierpię męki w tym płomieniu" (Łk xvi, 24). I słyszy odpowiedź, która kreśli całą grozę piekła: „Między nami a wami wielka przepaść jest utwierdzona" (Łk xvi, 26). Przepaść utwierdzona — to znaczy nieodwołalna.
Obok Pisma stoi świadectwo całej ludzkości. Wszystkie ludy, we wszystkich czasach, pod tą czy inną nazwą wierzyły w karę po śmierci dla nieprawych. Ta powszechna intuicja sumienia, którego nie da się zagłuszyć, potwierdza to, co Bóg objawił wprost. Wiara i zdrowy rozum spotykają się tu w jednym świadectwie.
Dlaczego kara jest wieczna
Najtrudniejsza dla nas prawda brzmi tak: kary piekła nie mają końca. Katechizm naucza, że nieszczęścia piekła są równe „co do swego wiecznego trwania". To nie surowość Boga, lecz konsekwencja samej natury rzeczy. Wyjaśnia to trojako ks. Gaston de Ségur w swoim rozważaniu o piekle.
Po pierwsze — natura wieczności. Wieczność nie jest długim czasem, ciągiem chwil dorzucanych jedna do drugiej. W czasie można się zmienić właśnie dlatego, że ma się „czas" na zmianę. Wieczność zaś, jak mówi święty Tomasz, jest „cała naraz" (tota simul) — nieruchomą teraźniejszością bez jutra. Tam, gdzie nie ma kolejnej chwili, nie ma przejścia z jednego stanu w drugi.
Po drugie — brak łaski. Nawrócenie nie dokonuje się samym czasem; potrzeba do niego łaski Bożej. Bóg postanowił zaś, że łaska dana jest nam tylko w tym życiu, które jest czasem próby. Po śmierci czas próby się kończy: nie ma już łaski dla odrzuconych, a bez łaski nie ma skutecznego żalu, bez żalu — nie ma przebaczenia.
Po trzecie — przewrotność woli. Wola potępionego pozostaje na zawsze taka, jaką była w chwili śmierci — jakby skamieniała w grzechu. Bogacz z Ewangelii w płomieniach nie mówi „żałuję", mówi tylko „cierpię". Brzydzi się karą, nie winą. Tu odsłania się głęboka prawda: to nie Bóg potępia człowieka — człowiek sam siebie potępia. Bóg jest tak święty, jak jest dobry, lecz nikogo nie wtrąca do piekła wbrew jego woli. Potępiony ma tylko to, co wybrał wolnie i mimo wszystkich łask. Wybrał zło — a zło w wieczności nazywa się piekłem.
Prawda z miłością, nie ze strachu
Po co Kościół naucza o tak strasznej rzeczy? Nie dla samego straszenia. Te prawdy objawił Bóg, by wzbudzić w nas zbawienną bojaźń — nie lęk niewolnika, lecz roztropną świadomość, ile waży nasza wieczność. Nadzieja zawsze ma górować nad bojaźnią, lecz bojaźń pozostaje jak fundament domu, który daje całej budowli moc. Trzeba świątobliwie się bać, aby mieć prawo świątobliwie się spodziewać.
Stąd wniosek praktyczny jest pełen nadziei, nie rozpaczy: dopóki żyjemy, łaska nigdy nikomu nie jest odmawiana. Każdy grzech ciężki — jeden z siedmiu grzechów głównych lub inny — można jeszcze dziś zgładzić przez szczery żal i spowiedź. Bóg powiedział: „Nigdy nie odrzucę tego, kto do mnie przychodzi". Piekło jest realne właśnie po to, byśmy do niego nie poszli — by dusza, znając swą wartość, wybrała Boga, póki ma czas wyboru. To jest prawda głoszona z miłością: nie groźba, lecz wezwanie do nawrócenia, póki jeszcze jest dzień. Drugą stroną tej samej prawdy jest zbawienie — cel, dla którego zostaliśmy stworzeni i ku któremu wciąż wolno nam biec.
Często zadawane pytania
Czy piekło istnieje naprawdę?
Tak. Istnienie wiecznego piekła jest dogmatem wiary katolickiej, opartym na słowach samego Pana Jezusa w Ewangelii oraz na nieprzerwanym nauczaniu Kościoła. Jest ono równie pewne jak istnienie Boga.
Czym jest piekło według katolicyzmu?
Piekło to stan wiecznego potępienia, na który składają się dwie kary: utrata Boga na zawsze (kara potępienia) oraz cierpienie zmysłów, które Pismo nazywa ogniem wiecznym (kara zmysłów). Istotą piekła jest ostateczne oddzielenie od Boga.
Czy to Bóg posyła ludzi do piekła?
Nie w tym sensie, w jakim często się to rozumie. Bóg nikogo nie potępia wbrew woli — to grzesznik sam się potępia, wybierając wolnie i ostatecznie zło zamiast Boga, mimo udzielanych mu łask. W piekle działa świętość i sprawiedliwość Boża, nie zaś brak Jego dobroci.
Dlaczego kara piekła trwa wiecznie?
Z trzech powodów: ponieważ wieczność jest stanem niezmiennym, a nie ciągiem chwil; ponieważ po śmierci kończy się czas łaski potrzebnej do nawrócenia; i ponieważ wola potępionego pozostaje na zawsze utrwalona w odrzuceniu Boga.
Jak uniknąć piekła?
Trwając w stanie łaski uświęcającej, a gdy się popełni grzech ciężki — nie zwlekając z żalem i spowiedzią. Pomocą są też częste przyjmowanie sakramentów, modlitwa, rzetelny rachunek sumienia i unikanie okazji do grzechu.
Aplikacja Iter Fidei zawiera katechizm, modlitwy i psalmy, po łacinie i po polsku, z audio. Pobierz tutaj.
Źródła. Katechizm św. Piusa X (artykuł dwunasty Żywot wieczny; Rzeczy ostateczne); Katechizm Rzymski (Soboru Trydenckiego); ks. Gaston de Ségur, Piekło; Pismo Święte w przekładzie ks. Jakuba Wujka (Mt x, 28; Mt xxv, 41. 46; Łk xvi, 19–31).