Pismo Święte · ks. Jakub Wujek · Biblia Sacra Vulgata
Eklezjastes, rozdział 5
1 Ne temere quid loquaris, neque cor tuum sit velox ad proferendum sermonem coram Deo. Deus enim in cælo, et tu super terram ; idcirco sint pauci sermones tui.
1 Nie mów nic nierozmyślnie i niech nie będzie serce twe prędkie na wymówienie słowa przed Bogiem; Bóg bowiem na niebie, a ty na ziemi: przeto niech będzie słów twoich mało.
2 Multas curas sequuntur somnia, et in multis sermonibus invenietur stultitia.
2 Po licznych troskach sny idą, a w wielomówstwie głupstwo się znajdzie.
3 Si quid vovisti Deo, ne moreris reddere : displicet enim ei infidelis et stulta promissio, sed quodcumque voveris redde :
3 Jeśli co ślubowałeś Bogu, nie omieszkajże spełnić, albowiem nie podoba się mu niewierna a głupia obietnica; ale cokolwiek ślubujesz, oddaj.
4 multoque melius est non vovere, quam post votum promissa non reddere.
4 I daleko lepiej jest nie ślubować niźli po ślubie obietnic nie spełniać.
5 Ne dederis os tuum ut peccare facias carnem tuam, neque dicas coram angelo : Non est providentia : ne forte iratus Deus contra sermones tuos dissipet cuncta opera manuum tuarum.
5 Nie dawaj ustom twoim, abyś o grzech przyprawił ciało twoje, i nie mów przed aniołem: „Nie ma opatrzności,” by snadź Bóg, rozgniewany na mowę twoją, nie rozproszył wszystkich dzieł rąk twoich.
6 Ubi multa sunt somnia, plurimæ sunt vanitates, et sermones innumeri ; tu vero Deum time.
6 Gdzie wiele snów, wiele marności i mowy niezliczone; ale ty Boga się bój!
7 Si videris calumnias egenorum, et violenta judicia, et subverti justitiam in provincia, non mireris super hoc negotio : quia excelso excelsior est alius, et super hos quoque eminentiores sunt alii ;
7 Jeśli ujrzysz ucisk ubogich ludzi i gwałtowne sądy i wywrócenie sprawiedliwości w kraju, nie dziw się takiej rzeczy; bo nad wysokiego jest wyższy drugi, a nad tych inni są jeszcze wyżsi,
8 et insuper universæ terræ rex imperat servienti.
8 a nad tymi jeszcze król rozkazuje wszystkiej ziemi, która mu służy.
9 Avarus non implebitur pecunia, et qui amat divitias fructum non capiet ex eis ; et hoc ergo vanitas.
9 Skąpy nie nasyci się pieniędzmi, a kto miłuje bogactwa, nie będzie miał z nich pożytku; przeto i to jest marność.
10 Ubi multæ sunt opes, multi et qui comedunt eas. Et quid prodest possessori, nisi quod cernit divitias oculis suis ?
10 Gdzie jest wiele majętności, wielu i tych, którzy je trawią. A cóż za pożytek z tego właścicielowi, chyba że widzi bogactwa oczyma swymi?
11 Dulcis est somnus operanti, sive parum sive multum comedat ; saturitas autem divitis non sinit eum dormire.
11 Słodki jest sen dla pracującego, czy mało zje, czy wiele; lecz nasycenie bogatego spać mu nie dopuszcza.
12 Est et alia infirmitas pessima quam vidi sub sole : divitiæ conservatæ in malum domini sui.
12 Jest i inna niemoc bardzo zła, którą widziałem pod słońcem: bogactwa zachowane na nieszczęście właściciela ich.
13 Pereunt enim in afflictione pessima : generavit filium qui in summa egestate erit.
13 Giną bowiem w złym utrapieniu: urodził syna, który będzie w wielkim ubóstwie.
14 Sicut egressus est nudus de utero matris suæ, sic revertetur, et nihil auferet secum de labore suo.
14 Jak wyszedł nagi z żywota matki swej, tak się wróci, a nic nie weźmie z sobą z pracy swojej.
15 Miserabilis prorsus infirmitas : quomodo venit, sic revertetur. Quid ergo prodest ei quod laboravit in ventum ?
15 Żałosna zgoła niemoc: jak przyszedł, tak się wróci. Cóż tedy mu pomoże, że na wiatr pracował?
16 cunctis diebus vitæ suæ comedit in tenebris, et in curis multis, et in ærumna atque tristitia.
16 Po wszystkie dni żywota swego jadał w ciemności i w utrapieniu wielkim, i w kłopocie, i w smutku.
17 Hoc itaque visum est mihi bonum, ut comedat quis et bibat, et fruatur lætitia ex labore suo quo laboravit ipse sub sole, numero dierum vitæ suæ quos dedit ei Deus ; et hæc est pars illius.
17 Przeto zdało mi się dobre to, aby człowiek jadł i pił i używał wesela z pracy swej, którą sam trudził się pod słońcem przez nieliczne dni życia swego, które mu Bóg dał; i to jest dział jego.
18 Et omni homini cui dedit Deus divitias atque substantiam, potestatemque ei tribuit ut comedat ex eis, et fruatur parte sua, et lætetur de labore suo : hoc est donum Dei.
18 I dla każdego człowieka, któremu Bóg dał bogactwa i majętności, i moc mu dał, aby jadł z nich i używał cząstki swojej, i weselił się z pracy swojej: dar to jest Boży.
19 Non enim satis recordabitur dierum vitæ suæ, eo quod Deus occupet deliciis cor ejus.
19 Bo niewiele będzie pamiętał o dniach żywota swego, ponieważ Bóg napełnił rozkoszami serce jego.
Łacina: Biblia Sacra Vulgata (1592). Polski: Biblia Wujka (1599 (éd. révisée 1962)).
Cała Biblia bez internetu, z zakładką i zaznaczonymi wersetami: Biblia katolicka w aplikacji.
Eklezjastes 5 · z aplikacją
Wczesny dostęp