Wiara
Łaska uświęcająca: Życie Boże w duszy
Czym jest łaska uświęcająca, jak się ją traci przez grzech ciężki i jak odzyskuje przez spowiedź — wyjaśnienie według Katechizmu i Pisma Świętego.

Łaska uświęcająca jest to dar nadprzyrodzony tkwiący w naszej duszy, który czyni nas sprawiedliwymi, przybranymi dziećmi Bożymi i dziedzicami nieba. Tak odpowiada Katechizm świętego Piusa X, i w tej jednej zwięzłej definicji zawarta jest cała rzecz. Nie chodzi tu o uczucie, o przychylność z dala, o samo przebaczenie. Chodzi o samo życie Boże złożone w głębi duszy — życie, którego nie mamy z natury i którego nie możemy sobie wysłużyć, a które Bóg daje nam darmo przez zasługi Jezusa Chrystusa.
W tym artykule chcemy odpowiedzieć wprost na trzy pytania, które najczęściej się stawia: czym właściwie jest łaska uświęcająca, jak się ją traci i jak się ją odzyskuje. Resztę — rozróżnienia, owoce, częste wątpliwości — podejmiemy potem.
Czym jest łaska uświęcająca
Katechizm rozróżnia najpierw łaskę w ogólności: jest to „wewnętrzny dar nadprzyrodzony, który jest nam dany bez żadnej zasługi z naszej strony, lecz przez zasługi Jezusa Chrystusa, ze względu na życie wieczne". Następnie dzieli ją na dwie: łaskę uświęcającą (zwaną też stałą) oraz łaskę uczynkową.
Łaska uczynkowa jest pomocą przejściową: oświeca umysł, porusza i umacnia wolę, abyśmy w danej chwili czynili dobro i unikali zła. Przychodzi i odchodzi, jak natchnienie do modlitwy czy siła do odparcia pokusy.
Łaska uświęcająca jest czymś innym i głębszym. Nie jest pomocą do działania — jest stanem. Jest darem, który trwa w duszy, przekształca ją, podnosi ponad jej naturę i czyni ją uczestniczką samego życia Bożego. Kto ją posiada, jest w przyjaźni z Bogiem; Pismo nazywa go nie sługą, lecz dzieckiem. Święty Paweł pisze: „otrzymaliście ducha przybrania za synów, przez którego wołamy: Abba (Ojcze)! (...) Jeśli zaś synami, to i dziedzicami: mianowicie dziedzicami bożymi, a współdziedzicami Chrystusowymi" (Rz 8, 15. 17). Trzy słowa Katechizmu — sprawiedliwymi, dziećmi, dziedzicami — są echem tego właśnie tekstu.
Dlatego mówimy o życiu Bożym w duszy. Pan Jezus dał obraz, którego nie da się przewyższyć: „Jam jest szczep winny, wyście latorośle. Kto pozostaje we mnie, a ja w nim, ten wiele owocu przynosi; bo beze mnie nic uczynić nie możecie" (J 15, 5). Łaska uświęcająca jest tym sokiem, który płynie ze szczepu do latorośli. Bez niego latorośl nie obumiera od razu na oczach, ale jest już martwa — „precz wyrzucona (...), i uschnie" (J 15, 6).
I jeszcze jedno, na co Katechizm kładzie nacisk: ten dar jest darmowy. „Bez pomocy łaski Bożej, własnymi siłami, nie możemy uczynić nic dla życia wiecznego." Nie kupuje się go zasługą ani wysiłkiem, choć wysiłek jest potem konieczny, by go strzec i pomnażać. U początku zawsze stoi czysta hojność Boga, który „miłość bożą rozlewa w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany" (Rz 5, 5).
Jak się traci łaskę — i jak ją odzyskać
Skoro łaska uświęcająca jest życiem duszy, to istnieje coś, co to życie zabija. Tym czymś jest grzech ciężki, czyli śmiertelny. Katechizm uczy, że aby grzech był śmiertelny, potrzeba równocześnie trzech rzeczy:
- materii ciężkiej — gdy chodzi o rzecz znacznie przeciwną prawu Bożemu lub kościelnemu;
- zupełnej świadomości — gdy doskonale poznaje się, że czyni się ciężkie zło;
- zupełnego przyzwolenia woli — gdy rozmyślnie chce się to uczynić, choć wie się, że jest złe.
Gdy te trzy warunki schodzą się razem, dusza traci łaskę uświęcającą w jednej chwili. Nie chodzi o samo zewnętrzne przekroczenie; chodzi o to, że wola świadomie odwraca się od Boga ku stworzeniu — a miłość, z której żyje łaska, „nie może znajdować się w duszy równocześnie z grzechem śmiertelnym". Kto był dzieckiem, staje się znów „nieprzyjacielem Boga". Nazywamy to wypadnięciem ze stanu łaski. Wszystko, co dotyczy budowy i wagi grzechu śmiertelnego, omawiamy osobno w artykule o grzechu śmiertelnym.
Pozostaje pytanie najważniejsze: jak wrócić? Bóg przewidział drogę powrotu i nazywa się ona spowiedź. Katechizm uczy wprost, że „sakrament Pokuty udziela łaski uświęcającej, przez którą zostają odpuszczone grzechy śmiertelne". To jest jego pierwszy i główny skutek: dobra spowiedź „odpuszcza nam popełnione grzechy i daje nam łaskę Bożą", przywraca pokój sumienia i „otwiera nam na nowo bramy raju". Dlatego Chrzest i Pokuta nazywane są sakramentami umarłych — nie dlatego, że dotyczą zmarłych, lecz dlatego, że są „ustanowione przede wszystkim po to, aby przywrócić życie łaski duszom umarłym przez grzech".
Do dobrej spowiedzi Katechizm wymienia pięć rzeczy: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, oskarżenie się z grzechów przed kapłanem i zadośćuczynienie. Najważniejszą z części jest żal — bez niego nie ma odpuszczenia. Co więcej, żal doskonały, czyli skrucha płynąca z miłości ku Bogu „nieskończenie dobremu", przywraca duszę do stanu łaski natychmiast, choć zawsze zawiera w sobie wolę wyspowiadania się przy pierwszej sposobności.
Łaska pierwsza i łaska druga
Katechizm rozróżnia jeszcze dwa stopnie łaski uświęcającej. Łaska pierwsza jest tą, „przez którą człowiek przechodzi ze stanu grzechu śmiertelnego do stanu sprawiedliwości" — to przejście od śmierci do życia, dokonujące się we Chrzcie i w Pokucie. Łaska druga jest pomnożeniem łaski pierwszej: wzrostem życia Bożego w duszy, która już je posiada.
Stąd drugie rozróżnienie sakramentów. Pięć pozostałych — Bierzmowanie, Eucharystia, Ostatnie Namaszczenie, Kapłaństwo i Małżeństwo — nazywa się sakramentami żywych, ponieważ pomnażają łaskę w tym, kto już ją posiada. Kto przyjmuje któryś z nich, wiedząc, że nie jest w stanie łaski, „popełnia ciężkie świętokradztwo". Dlatego tak ważne jest, by przystępować do Komunii w stanie łaski, a jeśli ciąży grzech ciężki — najpierw się wyspowiadać. Szerzej o całym porządku siedmiu znaków łaski piszemy w artykule o sakramentach.
Po co nam łaska — owoce w duszy
Łaska uświęcająca nie jest ozdobą ani metką. Ma realne skutki, które Katechizm wylicza, mówiąc o owocach Chrztu i Pokuty: czyni nas sprawiedliwymi, to znaczy świętymi przed Bogiem; czyni nas dziećmi Bożymi, nadając nam tytuł, którego nie mamy z urodzenia; i czyni nas dziedzicami nieba, dając prawo do chwały wiecznej.
To ostatnie wiąże łaskę ściśle z naszym ostatecznym przeznaczeniem. Kto umiera w stanie łaski, umiera jako przyjaciel Boga i jako dziedzic — choć być może musi jeszcze przejść przez czyściec, by zadośćuczynić sprawiedliwości Bożej, zanim wejdzie do nieba. Kto umiera w grzechu ciężkim, umiera odłączony od źródła życia, a temu odłączeniu utrwalonemu na wieki nadajemy imię piekła. Tu widać, dlaczego stan łaski jest sprawą najpoważniejszą, jaka istnieje: jest to różnica między życiem a śmiercią duszy, ciągnąca się w wieczność. Wszystkie te kwestie ostateczne podejmujemy razem w artykule o rzeczach ostatecznych.
Słowem świętego Pawła, który streszcza całą tę naukę w jednym zdaniu: „żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus" (Ga 2, 20). Oto czym jest łaska uświęcająca — Chrystus żyjący w nas.
Często zadawane pytania
Co to jest stan łaski?
Stan łaski jest to stan duszy, która posiada w sobie łaskę uświęcającą — to znaczy duszy będącej w przyjaźni z Bogiem, wolnej od grzechu ciężkiego. Wchodzi się weń przez Chrzest, traci przez grzech śmiertelny i odzyskuje przez spowiedź lub żal doskonały połączony z wolą wyspowiadania się.
Jak traci się łaskę uświęcającą?
Traci się ją wyłącznie przez grzech śmiertelny, czyli taki, w którym schodzą się razem trzy warunki: materia ciężka, zupełna świadomość i zupełne przyzwolenie woli. Grzech powszedni osłabia gorliwość, ale nie zabija życia Bożego w duszy. Więcej w artykule o grzechu śmiertelnym.
Jak odzyskać stan łaski po grzechu ciężkim?
Zwyczajną drogą jest sakrament Pokuty, który „udziela łaski uświęcającej, przez którą zostają odpuszczone grzechy śmiertelne". Trzeba przystąpić do niej z rachunkiem sumienia, żalem, mocnym postanowieniem poprawy, szczerym oskarżeniem się i gotowością zadośćuczynienia. W razie nagłej potrzeby żal doskonały przywraca łaskę natychmiast, lecz zawsze z obowiązkiem późniejszej spowiedzi.
Czy można czuć, że jest się w stanie łaski?
Łaska jest darem nadprzyrodzonym i nie jest przedmiotem zmysłów; nie da się jej zwykle „odczuć". Możemy mieć moralną pewność opartą na tym, że nie jesteśmy świadomi żadnego niewyznanego grzechu ciężkiego i staramy się żyć po Bożemu. Spokój sumienia po dobrej spowiedzi jest tu wielkim wsparciem, lecz fundamentem jest wiara w obietnicę sakramentu, nie uczucie.
Czy grzech powszedni odbiera łaskę uświęcającą?
Nie. Grzech powszedni rani przyjaźń z Bogiem, oziębia miłość i utrudnia wzrost, ale nie niszczy życia Bożego w duszy. Mimo to dobrze jest wyznawać i grzechy powszednie na spowiedzi, ponieważ sakrament „nie tylko gładzi grzechy, lecz nadto daje łaski potrzebne, aby ich unikać na przyszłość".
Aplikacja Iter Fidei zawiera katechizm, modlitwy i psalmy, po łacinie i po polsku, z audio. Pobierz tutaj.
Źródła. Katechizm świętego Piusa X (część IV: o sakramentach i o łasce; o sakramencie Pokuty); Katechizm Rzymski Soboru Trydenckiego (o Chrzcie); Pismo Święte w przekładzie ks. Jakuba Wujka (Ewangelia św. Jana 15; List do Rzymian 5 i 8; List do Galatów 2).