Sakramenty
Eucharystia: Rzeczywista Obecność Chrystusa
Czym jest Eucharystia? To prawdziwe Ciało i Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa, ukryte pod postaciami chleba i wina, Najświętszy Sakrament naszych ołtarzy.

Spośród wszystkich sakramentów Eucharystia zajmuje miejsce wyjątkowe. Chrzest, bierzmowanie, spowiedź czy sakrament małżeństwa udzielają nam łaski Bożej; Eucharystia daje nam samego Dawcę łaski. Nie jest ona jedynie znakiem Chrystusa ani pamiątką, która Go przypomina: jest prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, ukrytym pod postaciami chleba i wina. To jest tajemnica wiary, którą wyznajemy za każdym razem, gdy klękamy przed tabernakulum.
Czym jest Eucharystia?
Katechizm św. Piusa X odpowiada na to pytanie z całą jasnością: „Eucharystia jest sakramentem, który przez przedziwną przemianę całej substancji chleba w Ciało Jezusa Chrystusa i substancji wina w Jego najdroższą Krew zawiera prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, Naszego Pana, pod postaciami chleba i wina, aby być naszym pokarmem duchowym".
Zatrzymajmy się przy trzech słowach, które Kościół wybrał z najwyższą starannością. Prawdziwie — nie symbolicznie, nie w obrazie. Rzeczywiście — w samej rzeczy, a nie tylko w naszej myśli czy pobożnym uczuciu. Substancjalnie — to znaczy, że obecna jest sama substancja, sama istota Chrystusa, a nie tylko Jego moc czy działanie. W Najświętszym Sakramencie jest ten sam Jezus Chrystus, który narodził się z Najświętszej Panny, umarł na krzyżu i króluje w niebie. Nie inny, nie mniejszy, lecz cały i ten sam.
Dlaczego w to wierzymy? Katechizm odpowiada prosto, jak dziecko: „ponieważ On sam to powiedział i ponieważ święty Kościół tak mnie naucza". Nasza pewność nie opiera się na zmysłach — te widzą jedynie chleb — lecz na słowie Tego, który jest samą Prawdą.
Jak chleb staje się Ciałem Chrystusa?
Przemiana dokonuje się w jednej chwili: gdy podczas Mszy Świętej kapłan, mocą otrzymaną w sakramencie kapłaństwa i działając w osobie Chrystusa, wymawia nad chlebem i winem słowa konsekracji: „To jest Ciało moje; to jest Krew moja". W tym momencie cała substancja chleba zostaje przemieniona w Ciało, a cała substancja wina w Krew Pańską. Pozostają jedynie postacie — czyli to, co dostrzegalne zmysłami: kształt, barwa, smak, ilość. Oczy widzą biały opłatek, lecz wiara wie, że pod tą zasłoną kryje się żywy Bóg — niekiedy zaś sam Pan tę zasłonę uchyla w cudach eucharystycznych, jak w Lanciano czy w Sokółce.
Tę cudowną przemianę Kościół nazywa przeistoczeniem (po łacinie transsubstantiatio, transsubstancjacją). Sobór Trydencki uroczyście ogłosił, że jest to nazwa „najwłaściwsza" dla tego, co dokonuje się na ołtarzu. Słowo to nie jest uczonym wymysłem teologów, lecz wiernym opisem tego, co Pan rzeczywiście czyni: zmienia substancję jednej rzeczy w substancję drugiej, zachowując dawne pozory.
Kto nadał taką moc tym słowom? „To Nasz Pan Jezus Chrystus sam, Bóg wszechmogący". Konsekracja jest bowiem niczym innym jak ponowieniem, przez posługę kapłana, cudu dokonanego przez samego Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy. Każda Msza trydencka uobecnia ten sam, jedyny cud.
Słowa Pana w Ewangelii świętego Jana
Wiara Kościoła nie jest pobożnym domysłem — wyrasta wprost z mowy Pana w synagodze w Kafarnaum, którą zachował nam święty Jan w szóstym rozdziale swej Ewangelii. Czytamy w przekładzie ks. Jakuba Wujka:
„Jam jest chleb żywy, który z nieba zstąpił. Jeśli kto pożywać będzie tego chleba, żyć będzie na wieki; a chleb, który ja dam, jest ciało moje za życie świata" (J 6, 51–52).
Słuchacze zgorszyli się i spierali między sobą: „Jakże on może dać nam ciało swoje do jedzenia?" (J 6, 53). Gdyby Pan mówił jedynie o symbolu, tu byłoby miejsce, by ich uspokoić. Lecz On nie cofa ani jednego słowa — owszem, powtarza je jeszcze dobitniej:
„Zaprawdę, zaprawdę wam powiadam: Jeślibyście nie jedli ciała Syna człowieczego, i nie pili krwi jego, nie będziecie mieć życia w sobie. Kto pożywa ciało moje, i pije krew moją, ma życie wieczne (...). Albowiem ciało moje prawdziwie jest pokarmem, a krew moja prawdziwie jest napojem" (J 6, 54–56).
Wielu uczniów odeszło wówczas od Niego, gorsząc się twardą mową. Pan nie zawołał ich z powrotem ze słowami: „Źle mnie zrozumieliście". Pozwolił im odejść, bo powiedział to, co chciał powiedzieć dosłownie. A gdy zapytał Dwunastu, czy i oni chcą odejść, Piotr wyznał za wszystkich wieki: „Panie! Do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego" (J 6, 69).
To, co Pan obiecał nad jeziorem, wypełnił w Wieczerniku, biorąc chleb i mówiąc: „to jest ciało moje" (1 Kor 11, 24). I to samo czyni dziś na każdym ołtarzu świata.
Najświętszy Sakrament: Chrystus cały i niepodzielny
Skoro w Eucharystii Chrystus jest żywy i nieśmiertelny, jak w niebie, to jest tam cały pod każdą z dwóch postaci. Pod postacią chleba nie ma samego tylko Ciała, lecz Ciało, Krew, Dusza i Bóstwo; tak samo pod postacią wina. Gdziekolwiek jest Jego Ciało, tam nieodłącznie jest i Jego Krew, Dusza i Bóstwo, bo w Chrystusie zmartwychwstałym wszystko to jest już nierozdzielne.
Z tej samej prawdy płyną dwie pociechy. Po pierwsze, Pan jest cały w każdej, choćby najmniejszej, konsekrowanej hostii na całym świecie — mocą wszechmocy Bożej, „dla którego nie ma nic niemożliwego". Gdy dzieli się hostię, nie dzieli się Chrystusa: dzielą się jedynie postacie chleba, a Pan pozostaje cały w każdej cząstce. Po drugie, gdy zstępuje do tabernakulum, nie przestaje być w niebie — jest jednocześnie i tam, i tu.
Dlatego Eucharystię przechowuje się w kościołach: aby była uwielbiana przez wiernych i zanoszona chorym — w obronie tak niesionego Najświętszego Sakramentu oddał życie młody męczennik św. Tarsycjusz. I dlatego należy Ją czcić uwielbieniem należnym samemu Bogu — adoracją, jaką oddajemy Temu, który jest prawdziwie obecny. Klękając przed tabernakulum, klękamy nie przed pamiątką, lecz przed samym Panem Najświętszego Serca. Uroczystość Bożego Ciała jest publicznym wyznaniem tej wiary całego Kościoła.
Eucharystia — czyli inaczej? Nazwy Najświętszego Sakramentu
Samo słowo „Eucharystia" pochodzi z greckiego eucharistia i znaczy „dziękczynienie" — bo Pan, ustanawiając ten sakrament, „dzięki czyniąc, łamał" chleb (1 Kor 11, 24). Lecz tradycja katolicka nazywa tę jedną tajemnicę wieloma imionami, a każde z nich odsłania inną jej stronę. Gdy więc pytamy, czym Eucharystia jest inaczej, odpowiadamy całym bogactwem nazw, jakimi posługuje się Kościół:
- Najświętszy Sakrament — bo zawiera nie samą tylko łaskę, lecz samego jej Dawcę, dlatego jest najświętszy ze wszystkich siedmiu sakramentów.
- Komunia Święta — gdy mówimy o przyjmowaniu Pana; słowo to znaczy „zjednoczenie", bo przez nią jednoczymy się z Chrystusem i z całym Kościołem.
- Ciało i Krew Pańska — nazwa wskazująca wprost na to, co kryje się pod postaciami.
- Wieczerza Pańska — bo Pan ustanowił ją podczas Ostatniej Wieczerzy.
- Chleb anielski (panis angelicus) i chleb żywy — wedle słów Pana: „Jam jest chleb żywy, który z nieba zstąpił" (J 6, 51).
- Wiatyk (viaticum, „pokarm na drogę") — gdy zanosi się Ją umierającym jako pokarm na ostatnią drogę do wieczności.
- Przenajświętsza Ofiara lub po prostu Ofiara ołtarza — gdy patrzymy na Eucharystię jako na ofiarę Mszy Świętej, uobecniającą ofiarę Krzyża.
W krzyżówkach pojawia się czasem hasło „chleba i wina — czyli Eucharystia"; właściwą odpowiedzią bywa właśnie sakrament, komunia albo przeistoczenie, w zależności od liczby liter. Lecz dla wierzącego żadna z tych nazw nie jest tylko słowem do wpisania w kratki: każda jest wyznaniem tej samej wiary w rzeczywistą obecność Pana.
Po co Chrystus ustanowił Eucharystię?
Pan ustanowił ten sakrament w wieczór poprzedzający swoją mękę z trzech głównych powodów: aby był ofiarą nowego prawa, składaną na ołtarzach; aby był pokarmem naszej duszy; oraz aby był wieczną pamiątką Jego męki i rękojmią życia wiecznego. Wybrał postacie chleba i wina, bo Eucharystia ma być naszym pokarmem — godziło się więc, by przyszła do nas pod znakiem jadła i napoju.
Owoce, jakie ten Pokarm sprawia w godnie przyjmującym, są obfite. Katechizm wylicza: zachowuje i pomnaża życie łaski w duszy, tak jak chleb podtrzymuje życie ciała; gładzi grzechy powszednie i chroni od śmiertelnych; daje pociechę duchową; osłabia nasze namiętności, zwłaszcza pożądliwość; pomnaża gorliwość; wreszcie jest „rękojmią przyszłej chwały i zmartwychwstania naszego ciała".
Jak godnie przyjąć Komunię Świętą?
Tak wielki dar wymaga godnego przyjęcia. Katechizm wskazuje trzy konieczne warunki Komunii Świętej:
- Być w stanie łaski — to znaczy mieć sumienie wolne od grzechu śmiertelnego. Kto wie, że popełnił grzech ciężki, ma najpierw odprawić dobrą spowiedź; sam akt żalu doskonałego tu nie wystarcza, bo Kościół, przez cześć dla sakramentu, wymaga uprzedniej spowiedzi.
- Być na czczo — w tradycyjnej karności od północy aż do chwili Komunii, przyjmując sakrament naturalnym postem.
- Wiedzieć, kogo się przyjmuje, i przystępować z pobożnością — znając naukę o tym sakramencie, z pokorą i skromnością, po należytym przygotowaniu i z dziękczynieniem.
Ostrzeżenie jest poważne, bo wypowiada je sam Apostoł: „ktokolwiek by jadł ten chleb, albo pił kielich Pański niegodnie, będzie winien ciała i krwi Pańskiej" (1 Kor 11, 27). Kto przyjmuje Pana w grzechu śmiertelnym, otrzymuje wprawdzie Chrystusa, lecz nie Jego łaskę — popełnia świętokradztwo. Lecz kto przyjmuje Go godnie, nosi w sobie żywego Boga: po Komunii Pan trwa w nas przez swoją rzeczywistą obecność, dopóki nie zostaną strawione postacie sakramentalne, a przez łaskę — dopóki nie odpadniemy przez grzech. Kościół zachęca więc do Komunii częstej, a nawet codziennej, byle z należytym usposobieniem.
Adorację przedłużoną na godzinę, w łączności z konaniem Pana w Ogrójcu, opisujemy przy Godzinie świętej.
Wokół Najświętszego Sakramentu
Cześć Eucharystii ma w Kościele kilka form utrwalonych przez wieki.
Godzinne czuwanie przed wystawionym Sakramentem opisujemy przy Godzinie świętej; comiesięczne wynagrodzenie — przy pierwszych piątkach. Za tych, którym Chrystus powierzył moc konsekrowania, modlimy się tą modlitwą, a o nowych kapłanów — tą. Do pełni wtajemniczenia prowadzi bierzmowanie.
Często zadawane pytania
Czym jest Eucharystia?
Eucharystia jest Najświętszym Sakramentem, w którym przez przeistoczenie chleb staje się prawdziwym Ciałem, a wino prawdziwą Krwią Pana naszego Jezusa Chrystusa. Zawiera Ona prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie całego Chrystusa — Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo — pod postaciami chleba i wina.
Czy to naprawdę Ciało Chrystusa, czy tylko symbol?
To naprawdę Ciało Chrystusa, a nie symbol. Pan powiedział wprost: „Ciało moje prawdziwie jest pokarmem, a krew moja prawdziwie jest napojem" (J 6, 56). Gdy słuchacze gorszyli się tą mową, nie sprostował jej jako przenośni, lecz powtórzył jeszcze dobitniej. Kościół zawsze wyznawał rzeczywistą, a nie symboliczną obecność Pana.
Co to jest przeistoczenie (transsubstancjacja)?
Przeistoczenie to cudowna przemiana całej substancji chleba w Ciało, a substancji wina w Krew Chrystusa, która dokonuje się w chwili konsekracji podczas Mszy Świętej. Pozostają jedynie postacie — pozory chleba i wina dostrzegalne zmysłami — lecz ich substancja zostaje zastąpiona substancją samego Pana.
Jakie warunki trzeba spełnić, by przyjąć Komunię Świętą?
Trzeba być w stanie łaski uświęcającej (po spowiedzi, jeśli ciąży na nas grzech śmiertelny), zachować post eucharystyczny oraz przystąpić z wiarą i pobożnością. Kto przyjmuje Pana niegodnie, popełnia świętokradztwo, jak ostrzega święty Paweł (1 Kor 11, 27).
Jak inaczej nazywa się Eucharystia?
Eucharystię nazywa się także Najświętszym Sakramentem, Komunią Świętą, Wieczerzą Pańską, Ciałem i Krwią Pańską, chlebem żywym oraz — gdy zanosi się Ją umierającym — Wiatykiem. Gdy patrzymy na nią jako na ofiarę, mówimy o Przenajświętszej Ofierze ołtarza. Samo słowo „Eucharystia" znaczy po grecku „dziękczynienie".
Dlaczego adorujemy Najświętszy Sakrament?
Ponieważ w Najświętszym Sakramencie jest prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie obecny sam Bóg. Cześć, którą oddajemy Hostii, należy się samemu Chrystusowi. Dlatego klękamy przed tabernakulum i wynosimy Pana w procesji w uroczystość Bożego Ciała.
Eucharystia jest sercem życia Kościoła i szczytem wszystkich sakramentów, bo daje nam nie tylko łaskę, lecz samego Pana. Kto raz uwierzy w te słowa: „Ciało moje prawdziwie jest pokarmem", ten już nigdy nie przejdzie obojętnie obok tabernakulum. Niech więc nasza wiara klęka, gdzie oczy widzą jedynie chleb, i niech powtarza za Piotrem: „Panie! Do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego".
W tym samym duchu zob. dusza chrystusowa.
Aplikacja Iter Fidei zawiera katechizm, modlitwy i psalmy, po łacinie i po polsku, z audio. Pobierz tutaj.
Źródła. Katechizm św. Piusa X (cz. IV, O Eucharystii); Katechizm Soboru Trydenckiego (O sakramencie Eucharystii); Pismo Święte w przekładzie ks. Jakuba Wujka (Ewangelia św. Jana, rozdz. 6; Pierwszy List do Koryntian, rozdz. 11).