Pismo Święte · ks. Jakub Wujek · Biblia Sacra Vulgata

Księga Tobiasza, rozdział 2

Język

1 Post hæc vero, cum esset dies festus Domini, et factum esset prandium bonum in domo Tobiæ,

1 A potem, gdy było święto Pańskie i sprawiono dobry obiad w domu Tobiasza;

2 dixit filio suo : Vade, et adduc aliquos de tribu nostra, timentes Deum, ut epulentur nobiscum.

2 rzekł synowi swemu: „Idź i przyprowadź kilku z naszego pokolenia, bojących się Boga, aby ucztowali z nami.”

3 Cumque abiisset, reversus nuntiavit ei unum ex filiis Israël jugulatum jacere in platea. Statimque exiliens de accubitu suo, relinquens prandium, jejunus pervenit ad corpus :

3 A gdy poszedł, wróciwszy się powiedział mu, że jeden z synów izraelskich zabity leży na ulicy. I natychmiast wyskoczył z siedzenia swego i zostawiając obiad przybiegł na czczo do ciała,

4 tollensque illud portavit ad domum suam occulte, ut dum sol occubuisset, caute sepeliret eum.

4 a wziąwszy je, zaniósł do domu swego potajemnie, aby po zachodzie słońca ostrożnie je pochować.

5 Cumque occultasset corpus, manducavit panem cum luctu et tremore,

5 A gdy ukrył ciało, jadł chleb z żałością i ze drżeniem, wspominając owe słowa,

6 memorans illum sermonem, quem dixit Dominus per Amos prophetam : Dies festi vestri convertentur in lamentationem et luctum.

6 które mówił Pan przez proroka Amosa: „Święta wasze obrócą się w płacz i w żałość.”

7 Cum vero sol occubuisset, abiit, et sepelivit eum.

7 A gdy słońce zaszło, poszedł i pogrzebał go.

8 Arguebant autem eum omnes proximi ejus, dicentes : Jam hujus rei causa interfici jussus es, et vix effugisti mortis imperium, et iterum sepelis mortuos ?

8 A wszyscy bliscy upominali go mówiąc: „Już dla tej przyczyny kazano cię zabić i ledwieś uszedł skazania na śmierć, a znowu grzebiesz umarłych?”

9 Sed Tobias plus timens Deum quam regem, rapiebat corpora occisorum, et occultabat in domo sua, et mediis noctibus sepeliebat ea.

9 Ale Tobiasz bojąc się bardziej Boga niźli króla, porywał ciała zabitych i krył w domu swym, a o północy je grzebał.

10 Contigit autem ut quadam die fatigatus a sepultura, veniens in domum suam, jactasset se juxta parietem, et obdormisset,

10 I trafiło się, że jednego dnia zmęczony pogrzebem przyszedłszy do domu swego położył się koło ściany i zasnął;

11 et ex nido hirundinum dormienti illi calida stercora inciderent super oculos ejus, fieretque cæcus.

11 a gdy spał, z gniazda jaskółczego upadł gorący gnój na oczy jego, i stał się ślepym.

12 Hanc autem tentationem ideo permisit Dominus evenire illi, ut posteris daretur exemplum patientiæ ejus, sicut et sancti Job.

12 A to doświadczenie dlatego Bóg nań przypuścił, żeby potomkom dany był przykład cierpliwości jego jak i świętego Joba.

13 Nam cum ab infantia sua semper Deum timuerit, et mandata ejus custodierit, non est contristatus contra Deum quod plaga cæcitatis evenerit ei,

13 Ponieważ bowiem od młodości swej zawsze Boga się bał i strzegł przykazań jego, nie zasmucił się przeciw Bogu, że go plaga ślepoty spotkała,

14 sed immobilis in Dei timore permansit, agens gratias Deo omnibus diebus vitæ suæ.

14 ale niewzruszenie trwał w bojaźni Bożej dziękując Bogu przez wszystkie dni żywota swego.

15 Nam sicut beato Job insultabant reges, ita isti parentes et cognati ejus irridebant vitam ejus, dicentes :

15 Bo jak świętemu Jobowi urągali królowie, tak i temu powinowaci i krewni jego naśmiewali się z żywota jego mówiąc:

16 Ubi est spes tua, pro qua eleemosynas et sepulturas faciebas ?

16 „Gdzież jest nadzieja twoja, dla której jałmużny i pogrzeby czyniłeś?”

17 Tobias vero increpabat eos, dicens : Nolite ita loqui :

17 Ale Tobiasz strofował ich mówiąc: „Nie mówcie tak,

18 quoniam filii sanctorum sumus, et vitam illam expectamus, quam Deus daturus est his qui fidem suam numquam mutant ab eo.

18 bo jesteśmy synami świętych i owego żywota czekamy, który Bóg da tym, co wiary swej nigdy nie odmieniają od niego.”

19 Anna vero uxor ejus ibat ad opus textrinum quotidie, et de labore manuum suarum victum quem consequi poterat, deferebat.

19 A Anna, żona jego, chodziła co dzień na robotę tkacką i z pracy rąk swoich przynosiła żywność, którą nabyć mogła.

20 Unde factum est ut hædum caprarum accipiens detulisset domi :

20 Zdarzyło się tedy, że dostawszy koźlę z kóz, przyniosła je do domu;

21 cujus cum vocem balantis vir ejus audisset, dixit : Videte, ne forte furtivus sit : reddite eum dominis suis, quia non licet nobis aut edere ex furto aliquid, aut contingere.

21 a gdy mąż jej głos beczenia usłyszał, rzekł: „Patrzcie, by snadź nie było kradzione; wróćcie je panom jego, bo się nam nie godzi ani jeść co z kradzieży, ani się dotykać.”

22 Ad hæc uxor ejus irata respondit : Manifeste vana facta est spes tua, et eleemosynæ tuæ modo apparuerunt.

22 Na to żona jego rozgniewana odpowiedziała: „Oczywiście na marne poszła nadzieja twoja i jałmużny twoje teraz się pokazały!”

23 Atque his et aliis hujuscemodi verbis exprobrabat ei.

23 I tymi, i innymi takimi słowy urągała mu.

Łacina: Biblia Sacra Vulgata (1592). Polski: Biblia Wujka (1599 (éd. révisée 1962)).

Cała Biblia bez internetu, z zakładką i zaznaczonymi wersetami: Biblia katolicka w aplikacji.